znajdziesz nas na
A L L E G R O

AKTUALNOŚCI

2016 / 01 / 11

_DSC0423

Jedwab sztuczny i naturalny a polowanie na czarownicę

Tego już było za dużo! Od kilku dni w magazynie ze sklepu z tkaninami Aksamitnego czuć było zapach palonych włosów.

– Czy ktoś tu eksperymentuje z użyciem prostownicy, zmienia w kreatywny sposób fryzurę?  – pytaliśmy w biurze prowadząc wewnętrzne dochodzenie. Wszyscy pracownicy milczeli jak zaklęci, a długość włosów też u nikogo jakoś diametralnie się nie zmieniła. – Pani Joanno, pani ma krótszą grzywkę! – mamy winnego myślimy…

– Że co? Że niby podpaliłam? I do tego własne włosy?! Nigdy! Jak już, to palę jedwab – protestuje pani Joanna, a nam się od tej prawdy i swądu kręci w głowie. Jednak najgorsze wieści mają nadejść za chwilę. Okazuje się, że pani Joanna – osoba, która w sklepie z tkaninami pracuje najdłużej, do jakiegoś czasu systematycznie podpala  (sic!)  wszystkie dostawy jedwabiu.

Łzy się cisną do oczu. Jak można palić tkaniny Aksamitnego? – Można, a nawet trzeba – ucina pani Joanna, chwyta w biegu zapałki i biegnąc slalomem między belkami materiałów odcina centymetrowe kawałki jedwabiu. Patrząc na to wszystko zastanawiamy się, czy nie wrócić do zakazanego w XVIII wieku procederu palenia czarownic. Z rozpaczy zaczynamy się uśmiechać, patrząc jak skrawki najlepszych tkanin lądują na betonowej podłodze.

– Palimy! – pada rozkaz. Patrzymy w osłupieniu. – Posłuchajcie, mamy dwa rodzaje jedwabiu. Naturalny i sztuczny. W fakturze i dotyku taniny niemal niczym się od siebie nie różnią, ale to dwie zupełnie różne substancje. Jedwab naturalny uzyskiwany jest  z kokonu jedwabnika morwowego lub jedwabnika dębowego; taki kokon się mechanicznie rozwija i z tych „kokonowych nitek” tworzy przędzę na tkaniny. Z racji tego, że ten proces jest długi i drogi, wymyślono jedwab sztuczny, który produkowany jest z celulozy drzewnej.  Jeśli nie podpalicie wcześniej jedwabiu nie dowiecie się, czy trzymacie w ręku tkaninę z jedwabiu naturalnego, czy sztucznego. Różnice widać dopiero w procesie spalania.

Wszyscy milczeli. Pocierali w dłoniach kawałeczki jedwabiu i szukali różnicy. Sztuczny czy naturalny, sztuczny czy naturalny, sztuczny czy naturalny? – No niech pani pali i opowiada! – krzyknęliśmy chórem.

– Jedwab naturalny podczas spalania pozostawia zapach palonych włosów lub zapach rozwiercanego zęba u dentysty, a nawet palonej kości. Jedwab naturalny prawie nie podtrzymuje procesu palenia, a po  jego spaleniu pozostają twarde kruche resztki. Natomiast ten sztuczny jedwab pali się jak papier, czyli pachnie jak palona gazeta i po spaleniu pozostają resztki w postaci cienkiej bibułki, bo celuloza świetnie sprawdza się także w przemyśle papierniczym – podsumowała pani Joanna.

Kilka pociągnięć zapałką i cała tajemnica wyjaśniona. Sklep z tkaninami Aksamitnego nie poszedł dziś z dymem, za to tylko trochę jedwabiu.

 

NASI KLIENCI

sweterNomady
spódnica z koła
984214_946871652006307_1879340987325957563_n
1620523_957254350968037_8062519748485715682_n